A kiedy mój malutki Wieczorem idzie spać Czerwone twoje butki Przy łóżku lubią stać Lecz skoro noc zapuka Pewne, że pan ich śpi I we śnie nie poszuka Zmykają przez te drzwi Przez ścieżki i przez dróżki Jak tam którego stać Do buciczkowej wróżki Czerwona drepcze brać Do buciczkowej wróżki Czerwona drepcze brać Bo wróżka buciczkowa Wyczynia dziwny czar W czerwone butki chowa Radosnych skoków dar Wróżki wraz z słoneczkiem Buciczki tną kic, kic I stają przed łóżeczkiem Jak gdyby nigdy nic Dlatego mój malutki Co rano dziwisz się Że skoro włożysz butki Wnet skakać ci się chce Że skoro włożysz butki Wnet skakać ci się chce Dlatego mój malutki Co rano dziwisz się Że skoro włożysz butki Wnet skakać ci się chce