W sześciu strunach zaklęta muzyka W sześciu strunach czułość i ból W sześciu strunach swe niebo zamykał Znad mazurskich jezior i pól W sześciu strunach wpisane marzenia W sześciu strunach radość i gniew W sześciu strunach rockowy poemat I ta miłość do jednej z Ew A życie kochał, jak szalony Razem z jesienią szedł przez park Świtem słowiki szczęścia gonił Nad białym krzyżem schylił kark Cumował w portach ludzkich marzeń Zachłannie kochał, szybko żył Czasem go spytał ktoś przy barze No, powiedz stary, gdzieś ty był W sześciu strunach zaklęta muzyka W sześciu strunach czułość i ból W sześciu strunach swe niebo zamykał Znad mazurskich jezior i pól W sześciu strunach wpisane marzenia W sześciu strunach radość i gniew W sześciu strunach rockowy poemat I ta miłość do jednej z Ew Zbyt szybko doszedł do tej bramy Za którą nie ma innych dróg Nawet nie zdążył wziąć gitary Pewnie by zabrał, gdyby mógł Niewyśpiewana życia puenta Ostatnia coda wielkiej gry Wystarczy nutek, by pamiętać Że był tu taki ktoś, jak Ty