Z marzeń powstał świat, mój dziecięcy świat W wielkich sklepach błyszczał mi za szkłem Deszczem piłek spadł na przedszkolny bal Co tu gadać, trochę mi go żal Z marzeń powstał świat, własny, bliski świat Ustawiałem z nich, jak z klocków, dom Czasem bywa tak, że wychodzą sny Na pół drogi snom Kto z góry wie? Kto przyszłość zna? Kto pewien jest, co mu da Spełni co zmienny los, szybki czas? I zwykłe dnie i święta dwa Nasz żywy świat, który jest Z tego, co cieszy, co boli nas Z marzeń powstał świat, niecierpliwy świat A nocami skrzydła rosły nam I w obłokach aż widywano nas! Widywano pewnie nas i tam Z marzeń powstał świat, namacalny świat Choć bywało wymknął nam się z rąk Chociaż mało kto w życiu spotkać miał Marzeń dalszy ciąg Kto z góry wie? Kto przyszłość zna Choć niby już poznał świat Niby już zgłębił sens wielu ksiąg? Lecz bywa, że ktoś szczęście ma I z życia tu, i z życia tam Marzeń mu złoży się dalszy ciąg