Check (dokąd biec, dokąd iść?) Pierwszy był dla Ciebie, ten jest dla ludzi, tak to szło? Hehehe (Światła miast mówią mi) (Dokąd biec, dokąd iść) Może jeszcze raz, kolo? Bo wyciągnąłeś info z pizdy, tak jak ginekolog Hipokryto, coś o byłej gadasz A dobrze wiesz, co łączy naszą trójkę (wiesz), zdrada Tylko że, à propos DM-ów, przyznałem się lata temu (lata temu) Przytaczasz to dla punktów Internetu I mi nie odpowiedziałeś, ja muszę coś powyjaśniać Więc nie traktuj tego jako diss, tylko reklamacja Turn up the bass, motherfucka (Po, po, po, po, pull-up) Powiedzmy sobie jasno, Kinia, to nie jest normalne Jak dzwonisz do innej panny w nocy, kiedy sam masz pannę Coś Ci zdradzę, ona gdzie popadniе gada, że ją zdradzasz Do influencerеk, z którymi pierwszy raz w życiu rozmawia Ty ogarnij swój bałagan, a nie sprzątasz u mnie, Dyson Twó-Twój pierwszy diss to stand-up, się nie chciało mi wstać, łajzo Chciałeś się ze mną przejechać, jedna gwiazdka w Tripadvisor To będzie Blonde Boys Summer, lecz nie będziesz Ty tam gwiazdą (Panie Michelin) panie Michelin (huh?), ty znasz dobre maniery? O piątej nad ranem przyśnił Ci się koniec kariery? (Damn) To na pewno koszmary, stary, czy wypina stery? Komercjalizujesz beef, nie ze mną takie numery FURIA potrzebuje ksywek, cztery-siedem tylko fanów Pozdrowienia dla mych ludzi od zarabiania szmalu Bo mam ziomka od bookingu i w wydawnictwie paru Ale nigdy, kurwo, nikt mi nie pomagał w rapowaniu Nie wiedziałem, że będę musiał rozbrajać taką plotę Pani Ada Nowakowska zaprosiła mnie na fotel Oskar, jest jakaś fryzura, na którą miałbyś ochotę? Zawsze chciałem mieć kolce jak Darth Maul z Gwiezdnych Wojen To był pierwszy duży klip, mój pierwszy duży plan Sama to powiedziała, że nie dała business card I tak ją spropsowałem na wywiadzie w Daily Grind Ale co ona wymyśliła? Danzela z pump It Up! ? Ej, dałem Tobie znać (znać), miałeś osiem miesięcy Ja miałem dwie godziny, wrzuciłem odpowiedź w reelsy Jadę z Tobą dla kultury, nie chcę z tego pieniędzy Ty promujesz na tym toury, Burny, co za debil (Darek) Darek, otwórz im, bo przyszli mu napisać wersy Parę propsów i się odkleiłeś jako pierwszy Co Ty sam zrobiłeś? Kurwa mać, ze trzy piosenki? Nie znam żadnej prócz tej ze mną, no i Rozmazanej kreski (Dałem wers o ex) mówisz: Dissuję, choć nie jest raperem (Wiesz co jest?) Robię to samo, wyjaśniając Ciebie (SOS) SMS piszesz do SBM (Ej, XS) excel zmienia wyników tabelę (Pull-up) masz kreta na pokładzie i niestety wiem już wszystko Bo mieliście DARKA gotowego, zanim shoota! Wyszło Nie siedzisz ze mną w pokoju, ale słychać u nas wszystko Ty szukasz ze mną pokoju, ja Ci wbijam chuj w nazwisko Zimmer (zimmer), chciałeś być Lamar? (Lamar?), bo wyszedł lamer (lamer) Wolę być Darek, a Ty w tej windzie (huh?), co o niej gadasz (to co?) To chyba w lustrze siebie widziałaś Darek (Darek), czekaj (mm) Huh, nie jesteś żadnym self-made manem Wszystko, co dostaniesz, jest teraz ode mnie Wbiłeś tam, jak byłem na scenie (wow) Zrobiłeś se zdjęcie, to robi wrażenie Już Buczer Cię wyjaśnił, pecie I to w Twoim miejscu, czyli w Internecie I w połowie gali musiałeś już lecieć, huh, okej (pecie) Dla mnie to jest personalne Jak chcecie, to może być to beef o pannę Brakuje Ci barsów na mnie Więc nawijasz o niej, wiedziałeś to, że za nią stanę Ziom, odpierdalasz manianę I tańczysz jak jakiś mariachi Tyle to robisz, a nie wiesz, że w rapie za każde słowo się płaci (broke boy) wbiłeś tam tylko na ściankę, gdy odbierałem nagrodę Patrz, jak jedzie Cię Darek (Darek), patrz, jak jedzie Cię Darek Jak to, że wychodzi Darek, a potem punche, których nigdy nie miałeś, huh? Patrzcie, przyjechał Darek (Darek), patrzcie, przyjechał Darek Jak to jest, że odpowiadasz tak szybko, a teraz się popsuł zegarek, huh? Patrz, jak jedzie Cię Darek (Darek), patrz, jak jedzie Cię Darek To pewnie dlatego, że czekasz, aż zasponsorują kolejny kawałek, huh? Patrzcie, przyjechał Darek (Darek), patrzcie, przyjechał Darek Jak to się stało, kochany, że w końcu na top pięćdziesiąt wjechałeś, huh? Patrzcie, przyjechał Darek (Darek), patrzcie, przyjechał Darek Jak to jest, że oni dalej nie słyszą, że Ty pierwszy mnie zaczepiałeś, co? Patrzcie, przyjechał Darek (Darek), patrzcie, przyjechał Darek Jak masz jeszcze resztki honoru, to skończ gadać o Balbinie A jeśli chcesz pytać o byłą, to włącz nobodylove, wrzuciłem tam linię Jedną linijkę, wszystko wokół tego było słabe Poruszasz to dla atencji, a pewnie znasz prawdę Dla punktów w Internecie wszystko nawijasz W aspekcie moralnym to lądujesz na dnie Ja nauczyłem się od niego odbijać W chmurach latać, ale w bagnie też pływać Spojrzeć se w lustro i dopiero potem wygrywać Szczerze, to miałem nie nagrywać na Ciebie nic Ale czuję, że niedokładnie posłuchali mój diss I nigdy nie nawinąłbym o czyjejś dziewczynie Ale mnie zmusiłeś, tyle