Zmjarćvielyja Krajavidy Praz Smaljany Pozirk Krumkacha

Vietah

Imglistaja ciemra, szery maūklivy guszczar
Ćmjanaje zzjannie vietaha shodzić vosieńskaj
 atrutaj
Praz sierabrystuju imglu admitannja
Pakryvaje zmjarćvielym abrusam, niekali dzivosny 
abszar
Samotny stogn krumkaczynaga paljotu ū paūnocznaj 
ciszyni
Vabić usjo daliej u panury, zdzjaczely, pakinuty kraj

Vosień panuje - sztogodnjaje prakljaccie svietu, 
zliszaje žyccja
Zastygly prastor tołki navokal
U smjarotnaj neruhomasci astyvaje zjamlja
Dyhać robicca cjažka, kroszu marudna
Vosień zliszaje sil i mjanie, atruczvaje ciela
Szorgat listoty tołki ū nizie, dy krumkasz 
kryczyć nada mnoj

Staražytnaja czornaja ptuszka - pryvid noczy
Marudna kružyć pa-nad guszczarom
Spjavaje spieū śmierci, znjarćviely abszar 
adpjavaja
Zmjarkannie ū vaczah i boliej niczoga njama
Smaljanaja ciemra panuje tołki navokal
Dy samotny stogn staroga jak śviet krumkacza 
ūnutry
Czornaja, cjažkaja, niepragljadnaja vosieńskaja nocz
Uvabrala ūsjo ū sabie
Página 1 / 1