Patrzę - jakbym dotykał ud, piersi i brzucha
Dłonią, co nie spotyka oporu zasłony
A twoje drżące ciało poprzez dotyk słucha
Słów niewypowiedzianych, tylko wypatrzonych
Mów do mnie jeszcze z oddali, z oddali
Głos twój mi płynie na powietrznej fali
Jak kwiatem każdym słowem twym się pieszczę
Mów do mnie jeszcze, i jeszcze, i jeszcze
Pragnę, żebyś paznokciem swe imię kreśliła
Na mojej nagiej skórze - mocno I wyraźnie
Żeby litera każda krwią się wypełniła
Jak ty wypełniasz sobą całą wyobraźnię
Mów do mnie jeszcze, i jeszcze, i jeszcze
Mów do mnie jeszcze, i jeszcze, i jeszcze
Mów do mnie jeszcze, i jeszcze, i jeszcze
Mów do mnie jeszcze, i jeszcze, i jeszcze
Patrzę - patrzę, bo wzroku oderwać nie mogę
Jak bezwstyd namiętności ukrywasz w nieśmiałość
I wierzę wciąż gorąco, że odnajdę drogę
Do pieszczot, które zmienią miłość w doskonałość
Mów do mnie jeszcze, za taką rozmową
Tęskniłam lata, każde twoje słowo
W mym sercu obok innych słów umieszczę
Mów do mnie jeszcze, i jeszcze, i jeszcze
Pragnę w bezmiarze zmysłów świadomość utopić
Stać się zapamiętaniem, stać się zapatrzeniem
Osobność naszą pragnę w jedno ciało stopić
By ta bez słów rozmowa mogła być spełnieniem
Mais de 15 cursos com aulas exclusivas, materiais didáticos e exercícios por R$49,90/mês.
Tenha acesso a benefícios exclusivos no App e no Site
Chega de anúncios
Mais recursos no app do Afinador
Atendimento Prioritário
Aumente seu limite de lista
Ajude a produzir mais conteúdo